- No tak, rozumiem. W końcu mogą nas podsłuchiwać. - zaśmiałem się delikatnie.
- W sumie bym się nie zdziwiła. - uśmiechnęła się lekko.
- W porządku. - pomiziałem jej nos swoim i pocałowałem ją, po czym położyłem się przy niej i wróciliśmy do poprzedniej pozycji.
Rozmawialiśmy jeszcze długo, aż nagle nie wiem kiedy zasnęliśmy.
Rano obudziłem się jako drugi, ponieważ obok mnie nie było już Tai, przeciągnąłem się i ziewnąłem, powoli usiadłem i rozejrzałem się.
- Dzień dobry. - usłyszałem nagle, dziewczyna wyszła z łazienki.
- Hej skarbie. - uśmiechnąłem się. Kiedy lekko pochyliła się nade mną złączyliśmy nasze usta w pocałunku. - Jak się spało? - spytałem wstając, aby też iść do łazienki.
tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz