- To bardzo dobrze. - uśmiechnąłem się lekko, siadając na krzesełku przy jej łóżku. - Wyspałaś się dzisiaj? - spytałem.
- Właściwie tak, a ty? - spytała na mnie jedząc spokojnie.
- Caałkiem. - wzruszyłem lekko ramionami. - Byłem na uczelni, rozmawiałem z kim trzeba. Dostaniesz gotowe notatki, a sprawdzian będziesz mogła zaliczyć, gdy będziesz gotowa. - powiedziałem. - Tak sobie też myślałem, wziąłbym wolne w pracy i może byśmy gdzieś razem wyjechali? - zaproponowałem.
- A gdzie? - uśmiechnęła się lekko.
- Mam pewien pomysł... domek z prywatną plażą, bez ludzi dookoła - cisza, spokój. - zaproponowałem.
- Brzmi ciekawie. - przyznała.
- Podobno można się nawet nago kąpać czy opalać. - zaśmiałem się lekko.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz