- Brzydka nie jest. - przyznałem wzruszając tylko ramionami, po czym przeniosłem wzrok na nią. - Ale i tak to ty podobasz mi się bardziej. - uśmiechnąłem się głaszcząc ją po włosach tak, jak lubi.
- No ja mam nadzieję. - powiedziała groźnie uśmiechając się.
Złączyliśmy nasze usta w pocałunku po czym poszliśmy zmierzyć naszą sypialnię aby sprawdzić, czy meble będą pasować.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz